Archipelagi - blog Demencji
Cristoforo - wielki zloty wazon
Ludzie Polnocy - znikajacy punkt
Toto - moj bilet do San Fran
Houston - krakowska kultura
Agnus - hodowca matek i ciotek
Bloodorange - issue #4
Bus Stories - soltysowa globalnej wioski
Ian - remote location
Sommer - pociag do pociagow
Foxglove - the epitome of "me too!"
Elsewhere - Miss Reservation
Kropka - Miss Callback
Miazga - Koko, wersja malopolska
Bdq - majordomus Ribbentropow
G5 - wola i ochota
Boogie - Warschaus Slam-Prinz in exile
Takietam - Galadriela Croft
Darquis - a rare subspecies
Dagmara - onetynka
Clanah - perfectly parallel
Kajka - Samba Rumba Capoeira!
Michas - coin-operated boy
Tygrys - mocarna krowa

Borg - assorted silliness

Nju Kidsy - vote for disorganised crime
Aster - indie rock is dead
Yssy - tlusciutki *twitch* mistrz *twitch* zen
Kazuar - Kazia de Wernisaz
Philo - channelling Woody Allen since 1977
Ormuss - one-man Eurovision song contest
Inka - omnipresent, omnivocal
Agent Orange - monorail express

Life support
*clear*

2009-08-04 01:45:04
skomentuj (3)


Tak
Boze, jaki cudowny wieczor.

Z kosciola w Miedzy Nami dla Cpunskich Wizji - Majka Golebiewska*

* personalia celowo odksztalcone

2009-02-20 00:54:53
skomentuj (2)


Ale cii
Herbatniki Petit Beurre tylko Jutrzenki. Nigdy to drugie - bodajze Krakus (tfu!)

2009-02-05 14:09:25
skomentuj (7)


Take a deep breath



Okay... let's do this
                                                                                                  
                                                                                
[Edit dla skonfudowanych: przenioslem sie - poki co - na grzadke czysto anglojezyczna.
O adres mozna uderzac na maila podanego po lewej stronie]

                                                                                                                                                                                    

2008-11-30 19:10:16
skomentuj (14)


A w Wawie szara dupa
Wrocilem. W samolocie udalo mi sie rozwinac bulletpointy w dwie dlugasne notki obejmujace dwa pierwsze dni i mam serdecznie dosyc. Nigdy wiecej odgrzewanych relacji.

Acha, czy ktos wie gdzie mozna kupic zasilacz do laptopa z europejskim gniazdkiem, albo wrecz sam kabel do zasilacza?

Teraz byle tylko sie doczolgac do wieczora.

2008-11-26 14:57:04
skomentuj (9)


Even more bullets
Strand jest absurdalny. Ksiazkowo uzupelnilem sie jeszcze o biografie krolowej Krystyny i Secrets of the Gotha, czyli ksiazke ktora absolutnie powinienem byl przeczytac przed napisaniem magisterki. Yeah.

Jak jeszcze raz uslysze "oj pamietasz ten odcinek Friendsow jak..." to kogos uderze i nie bedzie to Ana.

bulletpoints: grimaldi's, blast of verbal diarrhea, brooklyn bridge, non-responsive polesmovie crew, sklep NBA (kupilem se bluze koszykarska, I kid you not)(no dobra, longsleeva), MoMA design store, zaloopowanie w midtown, WTC, gallery of the homeless. Mister Smarty Lady. Foot sweaters! I kilka innych hasel.

2008-11-24 08:17:52
skomentuj (2)


The horoscope
You will be inconsolable this Thursday, or at least you would be, were anyone to actually try.

To powyzsze to moj horoskop z The Onion.

Dzis najwieksza dawka Americany ever. Bulletpoints: 30 Rockefeller Plaza, bieganie pomiedzy samochodami kolo Madison Square Garden, opierdziel od hipsterki za littering, kosmiczne hamburgery w East Village, Justin Bateman w reklamach Gap, celebrity sighting w metrze, crazy raving black guy tamze, improv w Upright Citizens Brigade Theatre (za jedyne dziesiec dolcow!), sernik-bog, i zupelnie znienacka (i troche przypadkiem) Times Square wieczorem, na ktorym wykurwisty plakat z 30 Rock. Pizdzi tak masakrycznie ze bolalo mnie oddychanie.

Bohdan robil duzo filmow a ana duzo zdjec, jak zwykle, wiec bedzie troche wspomagaczy wspomnien.

2008-11-23 06:01:30
skomentuj (5)


...
Wczoraj drugi spoken word. Mahogany Brown wymiata konkretnie. Ja nadal troche choruje. Bylo tez MoMA, ale o tym juz chyba pisalem. Kiepsko mi idzie chronologia. Kolejny raz obiecuje, ze bedzie szersza relacja jak juz siade na dupie. Bulletpoints: lapanie taksowki, hinduski taksiarz, borough check (that's harlem!), veronica + wallace, a z zaleglych: fleszbek centralparkowy i from chinatown to chinatown via chinatown... reszte wyparly grudy pryzmatyczne.

Dzis chyba idziemy na Upright Citizens Brigade. Google it.

2008-11-22 18:10:01
skomentuj (2)


Dell
Nadal Nowy Jork. Pisze to ze swiezo zakupionego notebooka. Newly acquired americana: ana jadla Oreos, przeslismy calym Central Parkiem z Harlemu do Midtown, e knajpianym kiblu zamknal sie bezdomny, a na mnie troche nakrzyczal czarny pan z Best Buy. Z kolei latynoska z tegoz sklepu po moim chujowym akcencie doszla do wniosku ze jestem hiszpanskojezyczny i zaczela do mnie seniorowac.

Mam zdjecie z Bethesda. Bylismy w MoMA. Bohdan robil filmy i inne artystowskie tricki i opowiadal ze kocha go tez brytyjska telewizja. Ana za to zmienila sie w maly lodolamacz i kazala uplynnic Brazylie.

That's a great computer! If I were to buy a notebook, which I have, I would pick this one, which I did. And ridiculously cute to boot (think a British John Krasinski).

Chyba mam temperature i mozg w wacie. Za co jestem bardzo wdzieczny.

2008-11-22 03:08:30
skomentuj (3)


Harlemo
Jestesmy w NYC, mamy hostel w Harlemie. Dotarlismy okolo 22:00, na ulicach glownie pusto, ale troche ludzi bylo. Wylacznie czarnych. Myslalem ze to jakis skrot myslowy, ale nie.

Pryzmat nadal siedzi mocno i pecznieje kolejnymi krystalicznymi grudami.

2008-11-21 16:36:38
skomentuj (2)


Dupy Strona

2009
sierpień
luty
2008
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2001
grudzień
listopad
październik

neil